Opinie

KULMI, student PWST we Wrocławiu

KULMI

Panie Juliuszu!

Przede wszystkim chciałbym Panu podziękować. Za ogromny trud, jaki poświęcił Pan na pracy z nami wszystkimi, za cierpliwość i opór w dążeniu do celu. Za to, że odczuwało się niewymuszoną potrzebę i szczerość w pomaganiu młodym adeptom sztuki teatralnej. Dziękuję za okazaną mi serdeczność i dbanie o szybki dobór repertuaru oraz nauczenie się tekstów. Dziękuję za wsparcie i utwierdzenie po raz kolejny w przekonaniu, że kocham teatr. Wszystkiego dobrego!

Karolina, studentka prawa

Karolina

Pani Marto, Panie Julku!

Chciałam podziękować za naprawdę rozwijające zajęcia. Po tremie nie ma śladu! Teraz wygłaszanie referatów na uczelni to przysłowiowa bułka z masłem. Ostatnio nawet mój promotor powiedział mi, że jestem jego pierwszą studentką, która nie ma nóg z waty podczas odpowiedzi. Co więcej, wyraził nawet swój niepokój, że traci formę skoro się go "nie boję". A co do Dramy…. Drama to miejsce wyjątkowe. Przepełnione pasją do aktorstwa i wszystkiego co z nim związane, zaś obserwowanie Dramerów walczących o swoje marzenia bywało inspirujące, nawet bardzo.

Żałuję tylko jednego. Żałuję, że dołączyłam dopiero w listopadzie tracąc dwa miesiące! 

Kamil Mularz, student PWST we Wrocławiu

Kamil Mularz

Moja przygoda z Dramą zaczęła się w klasie maturalnej, kiedy o teatrze nie wiedziałem za wiele. Udało mi się tworzyć pierwszy rocznik Dramy (pomyśleć, że teraz moi koledzy i koleżanki robią już dyplomy w szkołach teatralnych w całej Polsce!).

Zanim można było mówić o pracy nad jakimkolwiek warsztatem, musiałem się najpierw otworzyć – i Drama mi w tym pomogła. Pomogło mi to nie tylko w mojej „drodze teatralnej”, ale przede wszystkim w życiu. Zanim dostałem się do PWST, byłem 3 lata w Dramie. Oczywiście, że każdego roku podczas nieudanych egzaminów wstępnych byłem zawiedziony. Ale teraz myślę, że na każdego musi przyjść odpowiedni czas. Ciągle próbuję przekraczać swoje granice, odkrywać w sobie coś nowego, a dzięki Julowi i całej dramowej ekipie wiem, że to możliwe. 

Dziękuję Julowi i wszystkim innym, którzy przyczynili się do tego, że mogę tam teraz studiować! Co najważniejsze, Drama to nie szkoła, która przygotowuje tylko do egzaminów wstępnych (bo to tak naprawdę pryszcz), ale w jakiś cudowny sposób, którego nie potrafię do końca wytłumaczyć, przygotowuje do życia w szkole i teatrze. Gdyby nie Drama, chyba bym sobie nie poradził.

Nie wolno się poddawać! Trzeba walczyć i wierzyć w siebie, bo cała ekipa Dramy z pewnością będzie w Was wierzyć! We mnie wierzyli bardziej, niż ja sam wierzyłem w siebie.